Podczas rozdania najważniejszych nagród amerykańskiego przemysłu nagraniowego triumfował Kendrick Lamar. Autor GNX zamienił dziewięć nominacji w pięć statuetek, co oznacza, że przeskoczył Jaya-Z w tabeli wszech czasów i stał się raperem z największą liczbą Grammy na koncie.
Kendrick wygrał w kategoriach Record of the Year, Best Rap Song, Best Melodic Rap Performance, Record Of The Year oraz Best Rap Performance (gościnny występ u Clipse).
Nie będzie mógł się jednak pochwalić nagrodą w najważniejszej kategorii – Album Of The Year. Tutaj najlepszy okazał się Bad Bunny. Benito generalnie miał udany wieczór, bo trafiły do niego również statuetki za Best Global Music Performance i Best Música Urbana Album.
Tak – nie mogło zabraknąć protestów przeciwko polityce obecnego Prezydenta USA. Zdecydowała się na to również m.in. Billie Eilish odbierając Grammy za Piosenkę roku.
Najlepszą nową artystką została Olivia Dean; statuetka za Best Pop Solo Performance trafiła w ręce Loli Young; Lady Gaga ma dwie kolejne nagrody Grammy – Best Dance Pop Recording, Best Música Urbana Album; Best Music Video to Anxiety Doechii
Pierwsze Grammy w karierze mają FKA twigs (Best Dance/Electronic Album) oraz Kehlani (Best R&B Song, Best R&B Performance). Debiutują jako laureaci również – uwaga, kącik weterana – The Cure (Best Alternative Music Album, Best Alternative Music Performance) i... Steven Spielberg (Best Music Film).
My cieszymy się z dwóch nagród dla Turnstile (Best Rock Album, Best Metal Performance)...
Grammy to zawsze też występy artystów. W tym roku mieliśmy m.in. Addison Rae, Bruno Marsa, Clipse’ów, Justina Biebera czy Tylera, jak również tribute dla Ozzy'ego Osbourne’a oraz Roberty Flack and D’Angelo, którzy odeszli w minionym roku.
