Muzyka Klasyczna czy Muzyka Poważna? Sprawdzamy, który album Pezeta i Noona był lepszy

pjimage-1.jpg

To jak wybieranie między Messim a Ronaldo, ale przy okazji premiery Muzyki Popularnej zadaliśmy sobie kontrowersyjne pytanie: którą muzykę wolimy bardziej?

Artykuł pierwotnie opublikowany w 2018 roku.

1
1. Teksty

Pezet to zwykły chłystek, to pisklę wśród orłów, nie walczę z błyskiem istnień, za dużo tu sztormów - przedstawił się Paweł z Ursynowa w Bez twarzy, a cała rapowa Polska okrzyknęła go mianem rookie roku (chociaż wszyscy kojarzyli jego wcześniejszą działalność w Płomieniu 81). Było czuć, że dopiero na Muzyce Klasycznej to pisklę w pełni rozwinęło skrzydła. Pezet był po prostu świeży, strzelał efektownymi porównaniami tak często, jak one-linerami, które na stałe zapisały się w historii krajowego rapu (Pezet, realia życia w Warszawie). Zaskakiwał pomysłami (Slang), jakby od niechcenia rzucał teksty - pokoleniówki (Ukryty w mieście krzyk), zresztą o czym tu mówić, skoro nawet z kawałka, który ma w refrenie zdanie jesteś laską ostrą jak tabasko potrafił zrobić jeden z najlepszych bangerów dekady. Ale wyżej stawiamy to, co udało mu się napisać na Muzykę Poważną. To już Pezet... no właśnie, poważny, refleksyjny, niesamowicie celnie opisujący realia życia pierwszego wolnego pokolenia skażonego PRL-em. Zresztą drugi album duetu jest zwyczajnie smutny, słucha się go o wiele trudniej niż Klasycznej. Trudniej, ale i odrobinę lepiej. 0:1 dla Muzyki Poważnej.

2
2. Beaty

Ciężka sprawa. Na Muzyce Klasycznej Noon w zasadzie podrasował swój styl, którym jarano się od czasów pierwszych Grammatików; sample klawiszy cięli wówczas wszyscy, ale tylko on robił to tak... nowocześnie? Posłuchajcie zresztą Tych samych dni, tych samych snów, przecież to nawet dzisiaj brzmi świeżo. Albo singlowe Re-Fleksje i Seniorita, będące chyba esencją noonowego stylu z początku minionej dekady. Z kolei Muzyka Poważna jest nieco bardziej eksperymentalna, plastyczna. Beat do Nie jestem dawno mógłby równie dobrze posłużyć jako ilustracja do mrocznych baśni Andersena, z kolei ikoniczne już W branży zdradza zamiłowanie Noona do grzebania w starej elektronice; ten słynny sampel został zaczerpnięty od węgierskiego zespołu Solaris. Nie wiemy jak wy, ale my nie jesteśmy w stanie wybrać lepszego muzycznie krążka. Czyli remis. Aha, i prosimy nie zapominać też o didżeju Pandzie, który elegancko ogarnął oba albumy pod względem skreczowym.

3
3. Klimat

I tutaj też bardzo ciężko wybrać pomiędzy łączącą hedonizm z lękiem przed wejściem w dorosłość Klasyczną oraz nieco bardziej introwertyczną Poważną, na której Pezet - takie przynajmniej mamy wrażenie - nieco wyrzeka się swojego wizerunku, jaki wykreował w chociażby Senioricie czy 5-10-15. Bęben maszyny losującej jest pusty, następuje zwolnienie blokady... Nie, dobra, tu nie ma czego losować, odwołajmy się do najprostszych skojarzeń. Mówimy: Pezet i Noon, myślimy: chłodna, deszczowa, lekko ponura Warszawa. To siedzi w nas jak szósty zmysł. 1:3 dla Poważnej.

4
4. Trafienie w tempo

Na wspominanej już w tym tekście liście najważniejszych polskich rap albumów wyżej umieściliśmy Muzykę Poważną, argumentując: ma ciężar gatunkowy jak samo życie, stanowi punkt odniesienia i jest tak przeszywająca i nieskazitelna, że Pezet od blisko piętnastu lat może sobie luźno eksploatować sentyment po niej. I dodamy jeszcze, że ten album stanowi piękną klamrę kończącą pierwszą falę polskiego rapu - to zapis momentu, w którym ci dwudziestoparolatkowie musieli stanąć, spojrzeć w lustro i zapytać o to, co dalej. Natomiast dobrze pamiętamy euforię, jaka wybuchła po premierze Klasycznej na wiosnę 2002 roku. Całe pokolenie czekało na to, aż ktoś wypowie za nie parę ważnych kwestii, ale chyba nikt nie spodziewał się, że efekt będzie tak dobry. Mówiąc prościej: zdziwiliśmy się, że Klasyczna była zajebista, zdziwilibyśmy się, gdyby Poważna takową nie była. Punkt dla tej starszej, ale finalnie 2:3 dla Muzyki Poważnej. I każcie nam częściej tak wybierać, a świat będzie szczęśliwszy.

Cześć! Daj znaka, co sądzisz o tym artykule!

Staramy się tworzyć coraz lepsze treści. Twoja opinia będzie dla nas bardzo pomocna.

Podziel się lub zapisz
Współzałożyciel i senior editor newonce.net, współprowadzący „Bolesne Poranki” oraz „Plot Twist”. Najczęściej pisze o kinie, serialach i wszystkim, co znajduje się na przecięciu kultury masowej i spraw społecznych. Te absurdalne opisy na naszym fb to często jego sprawka.