Spieszmy się kochać ĆPAJ STAJL – tak szybko odchodzą! Niedługo po premierze utworu STARTED FROM MELINA i starcie preorderu materiału pod tym samym tytułem Alick ogłosił zakończenie działalności projektu i wjazd w solo. Z tej okazji przypominamy nasz wywiad, którego ekipa udzieliła na potrzeby 3. numeru gazety newonce.
Emocje są niekontrolowane, wylewają się z nas strumieniami. Często nie wiemy nawet, jakie są to emocje – po prostu krzyczymy, kurwa, do tego mikrofonu jak pojebani, pod wpływem różnych sytuacji. I w ten sposób powstają bangery.
23:15. Wbijamy na backstage kilka minut po koncercie Ćpaj Stajlu. Dym, duchota, rozwalone kanapy. Chwilę czekamy na Cool P, po drodze zgubiliśmy Abrama Montanę. Ostatecznie siadamy we trzech: ja, Cool P oraz Crank All.
Od pierwszego mixtape’u w 2013 roku wasza ekipa zmieniła się tyle razy, że trudno się w tym wszystkim połapać. Czym jest teraz ĆPAJ STAJL?
COOL P: ĆPAJ STAJL to niekończąca się opowieść; to ekipa, której skład jest płynny. Zmieniamy się, ludzie odchodzą, przychodzą, wracają. To tzw. kolektyw fluidalny i absolutnie nieprzewidywalny.
W wywiadzie z Filipem Kalinowskim dla newonce w 2021 roku opowiadałeś, że nie pamiętasz nawet, jak nagrałeś większość tracków ĆPAJ STAJLU.
COOL P: Teraz jest podobnie, choć powiem to jeszcze raz: ĆPAJ STAJL to ćpanie stylu, a nie styl ćpania.
CRANK ALL: Przecież my w koncertowym riderze nawet nie mamy alkoholu! W lodówce orange matcha, a na stole winogronka. ĆPAJ STAJL jest trzeźwy…
COOL P: …do momentu, kiedy się odpali. Wtedy znikamy i to może trwać tydzień, czasami nawet miesiąc, albo cztery pory roku – jak nawinął Vivaldi. Dlatego, wracając do twojego pytania, nie wiadomo, czym do końca jest ĆPAJ STAJL. Sekta, rodzaj sportu albo choroba psychiczna.

Mówicie o chaosie i spontanie, ale „Białe Szaleństwo” jest wyjątkowo przemyślane i profesjonalne, jeśli chodzi o klipy czy promocje.
COOL P: Dollar Moda i Ajgor Ignacy zadbali o warstwę wizualną tej płyty. No i trzeba przyznać, że te rzeczy są dodupcone.
A jakie wy stawiacie sobie cele artystyczne? Czy w ogóle planujecie przyszłość, czy to wszystko to spontan?
COOL P: Szponcone jest cały czas. Nie ruszamy się z meliny.
CRANK ALL: Mamy tyle materiału, że nie wiadomo, kiedy to wydać. W tym roku powstało ze 400 numerów… Niedawno wypuściliśmy beuk0tape. Na fazie wymknęło nam się to spod kontroli i powstała nowa, nieodkryta dotąd czopka. To nie my wybraliśmy beuk0t, to beuk0t wybrał nas. Zanim zaczęliśmy mówić, to już beuk0taliśmy. Mamy jeszcze dużo tracków w tym klimacie i zaraz kleimy drugi projekt beuk0ta, pod tytułem Epoka Kamienia Kruszonego.
COOL P: Powstał w cztery weekendy, każdy z nich trwał cztery dni. Dlatego będzie miał czternaście piosenek.
CRANK ALL: Bez snu i jedzenia; zasilani energią kosmiczną.
COOL P: Brakuje nam czasu, żeby to wszystko pozamykać i puszczać, ale szykujcie się na E2K. Tak samo na płytę Abrama Montany „Huta Platyny”, której premiera już niedługo. Szykujcie się na projekty od CRANK ALLA, no i przede wszystkim – to oficjalne info – jesienią wyjdzie nowy album ĆPAJ STAJLU: „M.E.L.I.N.A.”
CRANK ALL: Kraków, kurwa, wraca na piedestał. Pierwszy raz od czasów Firmy.

Jakie emocje towarzyszą wam przy tworzeniu nowych rzeczy?
CRANK ALL: Wiara, nadzieja, miłość… Wiesz, co jest?
COOL P: Emocje są niekontrolowane, a torby nabuzowane. Często nie wiemy nawet, co – po prostu krzyczymy, kurwa, do tego mikrofonu i w ten sposób powstają hity.
CRANK ALL: Alick jest hybrydą ulicznika i, kurwa, wrażliwego muzykanta. Ja – chamiak 100%.
A czego aktualnie słuchacie, co was inspiruje?
COOL P: Mogę powiedzieć, że uzależniłem się od tego skretyniałego, trapowego pierdolenia, ale teraz już ciężko znaleźć mi tam jakieś nowe inspiracje. Ostatnio słucham starego country.
CRANK ALL: Ja słucham Mozarta na przemian z Pomidorem. Ale ogólnie jestem fanem ewolucji i lubię digować nowe rzeczy. Teraz było lato, to lubiłem plumkające piosenki, zaraz mi się pewnie zmieni na hardcore. Jestem bipolar meteopatą czy coś.

Nie macie wrażenia, że wasza muzyka jest trochę trudna dla zwykłych słuchaczy? Że próg wejścia jest wysoki?
CRANK ALL: Rzeczywiście można się od tego odbić, bo robimy, kurwa, chamskie rzeczy.
COOL P: Z drugiej strony, ludzie wreszcie zaczynają kumać, o co chodzi. Szczególnie małolaci słuchają naszych nowych numerów i się jarają. W ogóle, kurwa, małolaci są zajebiści teraz.
CRANK ALL: Trochę nie czaję, czemu ludzie są tacy pospinani. Kiedy słucham beuk0tu, to sam nie rozumiem niektórych tekstów, ale nie analizuję tego. Jest muzyka melanżowa, jest muzyka do płakania. Niech się ludzie obrażają, przyjdą nowi. Cyrkulacja.
COOL P: Ogólnie nasze nowe motto to: „Dziadzia, nie dygotaj, dzia-dziadzia, nie dygotaj.”
Zasięgowo jesteście już w mainstreamie, ale wasz rap dalej ma undergroundowy sznyt.
CRANK ALL: Nie kupujemy tego, że rap trzeba jakoś, kurwa, wygładzać. To jest hip-hop.
COOL P: Za daleko to poszło, żeby teraz gryźć się w język. To nieodwracalne, przynajmniej u mnie. Śmieszy mnie poprawność.

Alick, ty lubisz skupiać wokół siebie ludzi. Na „Białym Szaleństwie” była cała armia gości.
CRANK ALL: Alick bierze za łeb wszystkich małolatów z Krakowa, którzy są godni uwagi.
COOL P: Np. JAYKEE i Fendi Andy. Kiedy zrespi się ktoś ciekawy, to szybko go werbujemy do meliny na nagrywki. Myślę, że lepiej pracować z zajawionymi małolatami niż z dygotającymi dziadami. Oczywiście, przy okazji nagrywamy też z ziomkami z innych miast. Aktualnie pracuję nad projektem ze Zdechłym Osą.
Laik nawinął kiedyś, że najgorszy w Polsce jest wciąż Kraków. Zmienia się to?
CRANK ALL: Mamy specyficzny styl, nie gryziemy się w język i, kurwa, robimy coś po swojemu. Mam wrażenie, że ludzie w końcu zaczynają to rozumieć.
COOL P: Kto to Laik? Nasze miasto nie może być kojarzone z Eripe czy innymi takimi. To, co oni robią, nie oddaje klimatu tego miejsca. Kraków powinien brzmieć jak ĆPAJ STAJL.
To jak to jest z tą krakowską sceną – ma ona swoje charakterystyczne brzmienie jak chociażby ta śląska?
COOL P: Brudne południe, dziwko. To słychać na naszych projektach. My to brzmienie Krakowa, które się przebija…
CRANK ALL: …i które słychać na mieście. Tu jest artystyczna, wyższa czopka, którą nie każdy przyswoi.
Czy w waszej twórczości jest ważne to, że jesteście z tego miasta?
COOL P: Czasami sam się dziwię, jak wielkim lokalnym patriotą jestem. Czuję się bardziej krakusem niż Polakiem. Bez kitu, kurwa. Przepraszam wszystkich, ale Kraków stawiam wyżej niż Polskę.
CRANK ALL: Ludzie myślą, że artyści powinni się przeprowadzać do Warszawy, żeby tam wchodzić w showbiznes. Ale my mamy taką fazę, że musimy tu zostać i wziąć ten rejon na bary. Chcemy zdjąć tę jebaną klątwę Krakowa.
Czyli jest jakaś klątwa Krakowa w rapie?
CRANK ALL: Ludzie coś pierdolą, że jest i może, bez kitu, mają rację.
COOL P: Nie wiem, czy to klątwa. Po prostu scena rapowa w Krakowie jest dosyć mała, jak na tak duże miasto.
Ale wy to zmienicie?
COOL P: Wszystkie oczy na nas.
CRANK ALL: A jak! Czekaj chwilę… Dziadzia, nie dygotaj.
