Rap jak mroczny film. Night Lovell znów zagra w Warszawie

night lovell.jpg
fot. materiały promocyjne fource.pl

Po kilkuletniej przerwie wrócił z albumem „My Blood As The Ink”. Okładka jak kadr ze slashera, zawartość płyty – refleksyjna, ale ciężka. Nic nowego u Night Lovella!

W Polsce bywał już wielokrotnie, zawsze przyciągając pod scenę tłumy. Teraz wjeżdża do warszawskiej Progresji – będzie to przystanek na trasie promującej najnowszy krążek, którego tematyka oscyluje wokół pojęć tożsamości i nieufności. Jest ból, zdrada, lojalność i ciężar sukcesu. Wszystko w chłodnym, „kinowym” stilo.

Ta filmowość jest zresztą znakiem rozpoznawczym numerów Night Lovella, które faktycznie słucha się tak, jakby oglądać ponure, krótkometrażowe miniaturki psychologiczne. I to jest w twórczości Lovella najlepsze. Bez pier*olenia o niczym, mamy tu poważną wiwisekcję ludzkiej kondycji duchowej. Nie inaczej jest na najnowszym krążku.

Kanadyjski twórca cloud rapu wydał oprócz niego aż pięć albumów: „Concept Vague” (2014), „red Teenage Melody” (2016), „Goodnight Lovell” (2019), „Just Say You Don’t Care” (2021) i „I HOPE YOU’RE HAPPY” (2023). Swoją drogą chłop jest z nami od tak dawna, że aż trudno uwierzyć, że 30-tkę skończy dopiero w przyszłym roku.

Okazja do świętowania nadarzy się u nas chwilę wcześniej. Warszawa, Progresja, 5 lutego 2027 roku. Na supporcie – 1nonly.

Cześć! Daj znaka, co sądzisz o tym artykule!

Staramy się tworzyć coraz lepsze treści. Twoja opinia będzie dla nas bardzo pomocna.

Podziel się lub zapisz
Różne pokolenia, ta sama zajawka. Piszemy dla was o wszystkich odcieniach popkultury. Robimy to dobrze.