Ci, którzy byli na pierwszym Woodstocku w 1969 roku pewnie właśnie dostają palpitacji serca - patrzą na line-up kiedyś (Jimi Hendrix) i teraz (Miley Cyrus).
Ale jeśli Woodstock ma odzwierciedlać to, czym muzycznie żyje świat, no to nic dziwnego, że wygląda to teraz tak, jak wygląda. Pierwsza edycja festiwalu odbyła się w 1969 roku. Skład? M.in. Janis Joplin, Jimi Hendrix, The Who czy Sly & The Family Stone. Nas najbardziej urzekł niejaki John Sebastian, czyli zwykły uczestnik festiwalu, który dostał slot na scenie, bo inni artyści nie zdążyli dojechać.
Woodstock był jednorazową imprezą, ale... 10 lat później odbył się okolicznościowy, rocznicowy koncert w Nowym Jorku, a w 1989 zorganizowano spontaniczny festiwal dla 30 tysięcy osób. Pięć lat później, w 25. rocznicę oryginalnego Woodstocku, zagrali m.in. Red Hot Chili Peppers, Aerosmith czy Green Day. Za to kolejna edycja imprezy zakończyła się ogromnym skandalem. W 1999 roku organizatorzy zawiedli na całej linii - nie dostarczyli na teren imprezy dla 200 tysięcy osób ani wystarczającej ilości sanitariatów, ani pitnej wody, a wszystko działo się podczas upałów. Podczas koncertów wybuchały zamieszki, dochodziło do pobić i gwałtów. Jakby tego było mało, gwiazdy też dostały od słońca małpiego rozumu. Fred Durst z Limp Bizkit wręcz podsycał fanów do rozpierduchy, a Rage Against The Machine podpalili na scenie amerykańską flagę.
W weekend 16-18 sierpnia odbędzie się 50 rocznica pierwszej edycji legendarnego festiwalu i choć pełny line-up nie został jeszcze ogłoszony, znamy już kilku wykonawców, którzy wystąpią w Bethel, stan Nowy Jork. Zagrają m.in. Imagine Dragons, Chance The Rapper, The Black Keys, Halsey, Miley Cyrus, The Killers, Jay-Z, Carlos Santana. Ten ostatni pamięta jeszcze pierwszy Woodstock! Producent wydarzenia, Michael Lang, powiedział w rozmowie z Rolling Stone: To będzie eklektyczny line-up. Będzie hip-hop, rock, pop oraz legendarne kapele z oryginalnego festiwalu.
To ciekawe, zwłaszcza, że większość wykonawców z 1969 roku może pojawić się co najwyżej na hologramach. Ale na pewno jest to jakaś alternatywa dla europejskich festiwali. A przy okazji wiemy już, które gwiazdy na pewno nie zagrają na Kraków Live Festival, który odbywa się dokładnie w ten sam weekend.
